Polska Rada Przyszłości
Polska Rada Przyszłości
Dziś rano odbyło się spotkanie premiera Donalda Tuska z członkami i członkiniami nowo powołanej Rady Przyszłości w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Poznaliśmy już skład tego organu, w którym znaleźli się liderzy i liderki ze świata technologii, nauki i innowacji, reprezentujący takie dziedziny jak sztuczna inteligencja, sektor kosmiczny, biotechnologia, bezpieczeństwo czy inwestycje. To bardzo dobry sygnał, ale kluczowe pytanie brzmi: czy Polska potraktuje strategic foresight jako realne narzędzie planowania polityk i strategii państwa?
Strategic foresight to systematyczna praca z trendami, scenariuszami, ryzykami i szansami, po to, by decyzje publiczne były podejmowane nie tylko w reakcji na kryzysy, ale z wyprzedzeniem. W wielu krajach foresight jest stałym elementem zarządzania strategicznego. Na przykład w Finlandii jest on wpisany w kulturę instytucji publicznych i pracę parlamentu (Committee for the Future), a rząd tworzy cykliczne raporty. Dzięki temu prace nad długoterminowym rozwojem kraju są kontynuowane również po zmianach kadencji.
Prace nad przyszłością w najlepszych administracjach odbywają się według stałego procesu, a odpowiedzialne organy generują konkretne produkty. Ważne są stałe przeglądy megatrendów, scenariusze, testy odporności państwa i rekomendacje, które stanowią podstawę podejmowania realnych decyzji. Niezbędne jest do tego zaplecze analityczne – zespoły pracujące na danych i ustalonych metodach, a nie opierające się wyłącznie na intuicji i doświadczeniu ekspertów.
Skład polskiej Rady sugeruje nacisk na sztuczną inteligencję, technologie kosmiczne, biotechnologię, innowacje i wzrost gospodarczy. Ma to sens, ale oznacza również, że działalność Rady zawęża się do „technologicznego turbo”. Wciąż w niewielkim stopniu podejmuje się działania obejmujące szerokie spektrum planowania przyszłości państwa, takie jak demografia, zdrowie, klimat, edukacja, migracje czy odporność instytucji.
Rada będzie miała szansę skutecznie działać pod trzema warunkami:
- Trwały model pracy: Rada musi produkować mierzalne materiały (raporty, scenariusze, rekomendacje, priorytety), a nie tylko spotykać się na dyskusje.
- Transparentność wdrożeń: Rząd musi pokazać, co realnie robi z otrzymanymi rekomendacjami.
- Zaplecze analityczne: Bez niego nawet najlepszy skład będzie działał jedynie jak panel dyskusyjny, a nie narzędzie zarządzania strategicznego.
W praktyce Rada Przyszłości będzie wiarygodna, jeśli w ciągu najbliższych 6 do 12 miesięcy zobaczymy: cykliczny „Raport o przyszłości Polski”, priorytety technologiczne wraz z instrumentami ich realizacji (budżet, regulacje, zamówienia publiczne) oraz mechanizm wdrożeniowy (kto, kiedy i jak realizuje rekomendacje) oparty na współpracy międzysektorowej i ciągłości instytucjonalnej.
Trzymamy kciuki! Jeśli Polska potraktuje ten projekt na serio, może to być jedna z najważniejszych inicjatyw państwowych. Najciekawsze dopiero przed nami.
Więcej na ten temat w Businessinsider.pl.